Czy można zagłodzić raka?

Szkodliwy mit: Przestanę jeść, więc zagłodzę raka i wyzdrowieję

Przekonanie dotyczące wpływu prawidłowego odżywiania na proces leczenia onkologicznego jest dość dobrze znanym i opisywanym tematem. Zdajemy sobie sprawę lub słyszeliśmy, że odpowiednio dobrana dieta wspiera pacjenta w walce z nowotworem. Z przeprowadzonych badań jakościowych oceniających sposób żywienia Polaków oraz wielu kampanii w mediach wynika, że nasza populacja spożywa zbyt duże ilości żywności przetworzonej, cukrów rafinowanych i ich zamienników oraz słonych przekąsek, a zbyt mało konsumujemy warzyw i owoców, a w szczególności tych w formie surowej.

Po usłyszeniu diagnozy często chcemy zmienić nasz sposób żywienia, na zdrowszy, który pomoże nam w walce z nowotworem. Okazuje się, że wcale nie jest to łatwe, a nasze niepoprawne nawyki są tak silnie zakorzenione, że dietę zaczynamy od poniedziałku. To zupełnie normalne, że pacjent onkologiczny czuje się zagubiony. Z dziesięciu ulotek z piramidą żywienia, które dostał, ponad 75% zaleceń zupełnie się wyklucza. Co dalej? Szukamy wtedy rozwiązania w prasie lub w Internecie. Jest! Znaleźliśmy proste i praktyczne rozwiązanie. Przestanę jeść, zagłodzę raka i wyzdrowieję – brzmi to jak remedium na wszystkie dotychczasowe troski, ale…

Co dalej? Przestaję jeść. Co się ze mną dzieje?

Na początku, należy pamiętać, że niedożywienie lub skutki postępującego niedożywienia występują u jednej trzeciej pacjentów, osiągając w niektórych przypadkach 85% procent populacji chorych na dany nowotwór. Niedożywienie oraz jego powikłania ściśle związane są z rodzajem nowotworu, stopniem zaawansowania oraz wiekiem chorego. Samo niedożywienie oraz jego skrajna forma kacheksja (czyli wyniszczenie) prowadzą do wielu powikłań.

U niedożywionego pacjenta onkologicznego może dojść do: niezamierzonej redukcji masy ciała, anoreksji, wzmożonej reakcji zapalnej, zwiększonej syntezy białek ostrej fazy oraz katabolizmu, niedokrwistości czy nawet rozpadu białek mięśni. To tylko kilka przykładów, jaki wpływ może mieć samo niedożywienie dla pacjenta onkologicznego. Wyobraźmy sobie, że w takim przypadku nasz chory onkologiczny przestaje jeść, by zagłodzić raka? Z dnia na dzień niedożywienie postępuje, im gorszy stan wyjściowy, tym szybciej pacjent się wyniszcza i może doprowadzić do kacheksji – skrajnego etapu niedożywienia, która w niektórych przypadkach prowadzi do nieodwracalnych zmian, a nawet śmierci.

Na jakie inne powikłania narażony jest pacjent onkologiczny stosujący głodówkę?

Wśród pacjentów niedożywionych wykazano gorszą odpowiedź na zastosowane leczenie onkologiczne, zwiększone ryzyko braku skuteczności terapii, a także więcej działań niepożądanych czy nawet przesunięcie leczenia o kilka tygodni. Niedożywienie i jego następstwa fizjologiczne oraz gorsze wyniki leczenia mogą zdecydowanie obniżać jakość życia pacjenta z nowotworem.

Niedożywiony pacjent onkologiczny, stosujący głodówkę pogłębia niedobory podstawowych składników pokarmowych (białka, tłuszcze, węglowodany) oraz witamin i składników mineralnych co w dużym stopniu naraża go na częstsze powikłania infekcyjne, które również wpływają negatywnie na rokowanie pacjenta. Częste powikłania niedożywionego pacjenta onkologicznego dotyczą zakażeń układu moczowego, oddechowego i pokarmowego, a niedoborowa dieta może również powodować zburzenia funkcji wątroby, nerek i gospodarki węglowodanowo-białkowo-lipidowej oraz wodno-elektrolitowej, a tym samym prowadzić do obrzęków. U pacjentów z niedoborami jakościowymi oraz ilościowymi w diecie obserwuje się powstawanie odleżyn (u pacjentów leżących) oraz gorsze gojenie ran po zabiegach chirurgicznych, w tym także po resekcjach narządów (całkowitych lub częściowych), co z kolei może wpływać na przedłużenie czasu pobytu pacjenta w szpitalu oraz wpływać na dalszą terapię onkologiczną.

Warto również pamiętać, że wraz z ubytkiem masy ciała dochodzi także do utraty masy mięśniowej oraz kostnej, czego skutkiem będzie pogorszenie przebiegu, oraz skuteczności rehabilitacji, a stałe unieruchomienie może być przyczyną żylnej choroby zakrzepowo – zatorowej, której ryzyko rozwoju powstania i tak jest już podwyższone w wybranych nowotworach (trzustki, żołądka, płuc, mózgu, chłoniaków).

Niedożywienie spowodowane postępującą chorobą oraz narzuconą głodówką może powodować zwiększone uczucie zmęczenia, osłabienia oraz w znacznym stopniu zwiększać ryzyko depresji, a także pogarszać ogólną sprawność chorego.

W związku z szeregiem powikłań związanych z niedożywieniem niewskazane jest stosowanie głodówek oraz drastyczne ograniczanie przyjmowanych pokarmów. Prawidłowo zastosowana i indywidualnie dobrana interwencja żywieniowa może pozytywnie wpływać na ogólny stan chorego, poprawiać jego jakość życia oraz skracać czas spędzony w szpitalu, jak również redukować powikłania chirurgiczne, zmniejszać ryzyko infekcji oraz toksyczność leczenia.

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *